Krąży silne przekonanie, że skoro stara lodówka chłodzi, to wymiana lodówki na nowy model jest uleganiem namowom producentów. Bardzo często czytam i słyszę zdania pełne dumy z faktu, że urządzenie działa bezawaryjnie od dwudziestu i więcej lat. Czy jest z czego być dumnym?!

 

Średni wiek lodówki w Polsce

Rynek urządzeń chłodniczych jest w naszym kraju całkowicie nasycony. Oznacza to, że prawie każda polska rodzina ma lodówkę.

Według danych zawartych w „Raporcie Rynku AGD 2025/2026” przygotowanym przez Związek Producentów AGD APPLiA Polska:

  • dzięki postępowi technologicznemu lodówki dostępne w sprzedaży zużywają zaledwie 10 do 20% prądu w porównaniu z modelami sprzed 25 lat,
  • badania GUS wskazują, że 10% lodówek w polskich domach ma ponad 15 lat, a średni wiek to około 10 lat,
  • łącznie około 14 milionów sprzętu chłodniczego w polskich domach zużywa dziś około 4,5 TWh energii rocznie, a ich wymiana na nowoczesne urządzenia pozwoliłaby ograniczyć zużycie nawet o 3 TWh.

Wiek lodówek w naszych domach to najwyższy wynik spośród całego dużego AGD.

Często przeciągamy moment zakupu i wymiana lodówki następuje wtedy, gdy stara lodówka całkowicie wyzionie ducha. Czy słusznie?

 

Stara lodówka – zrób eksperyment

Podstawowym argumentem za korzystaniem ze starego urządzenia jest oszczędność pieniędzy, bo nowa lodówka stanowi wydatek rzędu kilku tysięcy złotych. To jednak pozorna oszczędność.

Z upływem lat każdy sprzęt traci swoją fabryczną sprawność. W lodówce widać to chociażby po gumowej uszczelce drzwi, która z czasem twardnieje, traci elastyczność i zaczyna wpuszczać do środka ciepłe powietrze.

Dodatkowo kompresory w starszych lodówkach działają w trybie włącz i wyłącz (po wykryciu wzrostu temperatury startują z pełną mocą, zużywając duże ilości prądu, po czym gwałtownie się wyłączają), co powoduje wahania temperatury szkodliwe dla żywności oraz hałas. Współczesne kompresory pracują w sposób ciągły, płynnie dopasowując pracę do warunków wewnątrz (na przykład częstotliwości otwierania drzwi) i na zewnątrz. Dzięki temu utrzymują stabilną temperaturę, zużywają mniej energii i działają ciszej. Pomagają w tym również niezależne obiegi powietrza dla chłodziarki i zamrażarki oraz systemy równomiernego rozprowadzania zimna po całym wnętrzu.

O ile powyższe pozostaje dla nas zwykle niewidoczne, to powinniśmy dostrzegać problem gdzie indziej. Kiedy przynosimy do domu dobrą wędlinę albo twaróg, a na drugi dzień okazuje się, że jedzenie traci świeżość, to zamiast utyskiwać nad kiepską jakością dzisiejszych artykułów spożywczych, pomyślmy, czy nasza stara lodówka potrafi jeszcze utrzymać właściwe dla tych produktów warunki przechowywania.

Jeśli to kogoś nie przekonuje, zachęcam do zrobienia eksperymentu. Kup dwa razy po trzy plasterki tej samej wędliny (w tym samym miejscu, w tym samym czasie, tak samo zapakowanej). Jedną porcję schowaj u siebie w lodówce na dwa dni, a drugą porcję zanieś do sąsiada, który ma nową lodówkę. Porównaj, co wyciągniesz po dwóch dniach.

 

Szuflada zero kontra wyrzucona ryba

Komory BioFresh-Safe w lodówce Liebherr

Komory BioFresh-Safe w lodówce Liebherr

Większość z nas nienawidzi wyrzucania jedzenia. Deklarujemy, że skrupulatnie planujemy zakupy, sprawdzamy terminy przydatności i gotujemy z głową. Niech jednak pierwszy rzuci kamień ten, kto nigdy nie wyrzucił zepsutej wędliny czy sałaty.

Liczby są bezlitosne. W Polsce marnujemy rocznie niemal 5 milionów ton żywności (126 kg żywności w przeliczeniu na jednego Polaka!). 60% z tego, czyli blisko 3 miliony ton, trafia do kosza w naszych domach.

Przeciętna rodzina traci przez to żywność o wartości około 3 000 zł rocznie.

Dlaczego to robimy, skoro tak bardzo tego nie lubimy? Codzienność weryfikuje nasze plany przez brak czasu, nagłe zmiany, zmęczenie czy po prostu brak apetytu na posiłek, który kupiliśmy kilka dni wcześniej.

Wyobraźmy sobie życiową sytuację. W sobotę kupujemy świeżą rybę z zamiarem przyrządzenia jej na niedzielny obiad. W weekend plany się zmieniają i ryba zostaje w lodówce. W starej lodówce taka ryba najprawdopodobniej już w poniedziałek zacznie brzydko pachnieć i wyląduje w koszu. Nie mogliśmy jej nawet ratunkowo zamrozić, ponieważ kupiliśmy ją jako produkt wcześniej rozmrożony.

W nowoczesnych modelach mamy szuflady zero stopni. To odizolowana przestrzeń, w której panuje temperatura około 0°C oraz odpowiednia wilgotność. Surowe mięso oraz wspomniana świeża ryba mogą tam bezpiecznie leżeć przez kilka dni i zachować świeżość.

To samo dotyczy warzyw. Delikatna sałata w szufladzie z regulacją wilgotności zachowa chrupkość i kolor nawet przez dwa lub trzy tygodnie. To nie jest marketingowa przesada, lecz dobrze zaplanowane, sprawnie działające warunki przechowywania.

Producenci poszli zresztą znacznie dalej niż samo obniżenie temperatury. W nowoczesnych modelach znajdziemy strefy podzielone na część suchą, która idealnie nadaje się do przechowywania mięsa i ryb oraz część wilgotną dla warzyw i owoców. Spotkamy też technologie imitujące cykl światła dziennego, które pomagają zachować witaminy w przechowywanych produktach oraz specjalne filtry ograniczające nieprzyjemne zapachy, redukujące rozwój bakterii i pleśni.

Walka z marnowaniem żywności zaczyna się od naszej świadomości, ale też od narzędzi, którymi dysponujemy.

 

Składana półka i garnek z ciepłym rosołem

lodówka Samsung RB34T601FWW/EF

składana półka w lodówce Samsung

Stare urządzenia często wymagają od nas gimnastykowania się z przestawianiem półek, kiedy mamy do przechowania dzbanek kompotu lub inne wyższe naczynia czy pojemniki. Współczesne lodówki dają większą elastyczność organizacji, bo ich wnętrza w dość prosty sposób można dopasować do tego, co aktualnie mamy w planach.

W ofercie mamy modele wyposażone w składane lub dzielone półki, które w kilka sekund pozwalają zrobić miejsce na duże naczynie. Ogromną wygodą są też  kostkarki i dystrybutory wody.

Zmieniło się też oświetlenie i zamiast jednej czy dwóch żarówek na samej górze mamy jasne oświetlenie LED biegnące, na przykład na poziomie każdej półki, dzięki czemu nic nie chowa się już w cieniu.

Szczególną uwagę warto zwrócić na dwa bardziej zaawansowane rozwiązania, jak na przykład strefy konwertowalne. To funkcje, które pozwalają za pomocą kilku kliknięć na panelu sterowania zamienić komorę zamrażalnika w przestrzeń chłodzącą. Rozwiązanie świetne na okres świąteczny, rodzinne uroczystości i sezonowość gromadzonych zapasów. Więcej na ten temat w moim artykule 👉 Jak działa konwertowalna zamrażarka i czy uratuje nas w święta?

Inżynierowie cały czas pracują nad nowymi technologiami, a producenci podsuwają nam rozwiązania z innych rejonów, gdzie rozwiązują problemy tamtej kultury gotowania. Tu przykładem jest Haier Pot Station, czyli opcja dla każdego, kto zastanawia się, co zrobić z parującym garnkiem rosołu w upalny dzień. Specjalnie wzmocniona półka szklana wytrzymuje obciążenie oraz wysoką temperaturę, a inteligentne czujniki w ciągu kilku sekund uruchamiają intensywne chłodzenie, zabezpieczając zarówno rosół, jak i pozostałą żywność w lodówce. Więcej na ten temat w moim artykule 👉 Lodówka Haier z Pot Station może uratować Twój rosół.

 

Metalowa ściana to nie ozdoba

Metal Cooling w lodówce Samsung

Metal Cooling w lodówce Samsung

Dla wielu lodówka to wciąż jedynie sześcian z blachy, który ma po prostu chłodzić. Kiedy oglądamy nowe modele, często traktujemy dodatkowe rozwiązania technologiczne wyłącznie jako element, za który producent chce wyciągnąć od nas większe pieniądze.

Idealnym przykładem jest metalowe wykończenie tylnej ściany. Wielu uważa, że to po prostu element dekoracyjny. W rzeczywistości ta metalowa płyta pełni funkcję akumulatora zimna.

Gdy otwieramy drzwi lodówki, aby wyjąć mleko do kawy, do wnętrza wdziera się ciepłe powietrze z zewnątrz. W starej lodówce oznacza to skok temperatury. Metalowa ściana w nowoczesnym sprzęcie zapobiega takim szokom termicznym. Po zamknięciu drzwi metal błyskawicznie oddaje skumulowane wcześniej zimno, stabilizując temperaturę w kilka sekund.

Warto też wspomnieć o tym, czego nie widać, czyli o izolacji. Dziś zamiast dotychczasowych grubych warstw tradycyjnej pianki poliuretanowej, producenci stosują nowocześniejsze rozwiązania, na przykład ultracienkie próżniowe panele izolacyjne zintegrowane z wysokiej jakości pianką. Próżnia jest doskonałym izolatorem. Dzięki takiemu rozwiązaniu ścianki lodówki mogły stać się cieńsze, a my zyskaliśmy większą przestrzeń wewnątrz urządzenia przy zachowaniu takich samych wymiarów zewnętrznych oraz najwyższą klasę energetyczną.

Systemy No Frost nowej generacji oprócz eliminacji szronu pomagają również utrzymywać stabilne warunki przechowywania żywności. Dziś już nawet No Frost działa dla każdej komory niezależnie. W zamrażarce służy temu, aby nie było w niej lodu i szronu, produkty nie sklejały się ze sobą, a szuflady wsuwały się i wysuwały swobodnie. W chłodziarce No Frost to odpowiedni poziom wilgotności czy równomierna temperatura i wsparcie szuflad przeznaczonych do przechowywania konkretnych rodzajów żywności.

 

Stara lodówka to ani ekologia, ani powód do dumy

W dyskusjach o wymianie „sprawnego” urządzenia zawsze pojawia się argument dotyczący ochrony środowiska. Wielu uważa, że pozbycie się działającej lodówki to generowanie elektrośmieci. Spójrzmy na to szerzej, bo rachunek zysków i strat może zaskakiwać.

W profesjonalnym recyklingu z lodówki udaje się odzyskać nawet 95% surowców, które trafiają do ponownego wykorzystania.

Z kolei trzymanie w domu starego urządzenia to bardzo często podwójne obciążenie dla natury. Stary model nie tylko marnuje prąd, ale doprowadza do psucia się żywności. Marnowanie jedzenia to nie tylko strata dla domowego budżetu, lecz także marnowanie wody oraz energii włożonej w produkcję, transport i magazynowanie artykułów spożywczych.

Produkcja wyrzucanej na całym świecie żywności odpowiada za 8% globalnej emisji dwutlenku węgla. Oddanie starego sprzętu do legalnego punktu utylizacji i zastąpienie go nowoczesnym modelem jest dla środowiska dobrym wyborem.

 

Boimy się awaryjności nowej lodówki

Inną częstą obawą przed zmianą jest lęk o trwałość współczesnych urządzeń.

Wielu z nas żyje w przekonaniu, że nowa lodówka zepsuje się zaraz po upływie gwarancji. Rozprawiłam się z takim mitem w moim artykule 👉 Pani AGD obala mity: Czy pralki psują się szybciej niż kiedyś?

Jeśli też masz takie obawy, a mój artykuł Cię nie przekonuje, to zadbaj o uniknięcie ryzyka wynikającego z awarii i napraw. Poszukaj marek i sklepów, które oferują bezpłatne, producenckie gwarancje wydłużone do 5 lub nawet 10 lat. Tego typu programy ochronne, dostępne często po prostej rejestracji na stronie producenta, stanowią najlepszy dowód na to, że sprzęt nie został zaprojektowany na chwilę.

Jeśli masz problem ze znalezieniem urządzeń z takimi okresami gwarancji, napisz do mnie, chętnie pomogę!

 

Kamery, ekrany i sztuczna inteligencja

Na koniec zostawiłam technologie, które wciąż budzą w wielu spore zdziwienie. Dla większości lodówka pozostaje po prostu szafą chłodzącą, ale nowoczesne rozwiązania cyfrowe wchodzą do naszych kuchni, czy tego chcemy, czy nie.

Chodzi mi między innymi o funkcje oparte na algorytmach i sztucznej inteligencji, które analizują nasze nawyki i dopasowują tryby pracy urządzenia do pór dnia, oszczędzając w ten sposób energię.

W nowoczesnych modelach znajdziemy wewnętrzne kamery oraz możliwości współpracy z aplikacjami pilnującymi terminów przydatności do spożycia i pomagającymi tworzyć listy zakupów. Na rynku są też urządzenia z drzwiami, które rozświetlają się i pozwalają zajrzeć do środka bez wpuszczania ciepła, a także wyposażone w ekrany pozwalające słuchać muzyki, oglądnąć film czy zostawić wiadomości domownikom.

Możemy patrzeć na te rozwiązania z przymrużeniem oka, ale dla wchodzących w dorosłe życie pokoleń, które nie znają świata bez smartfonów, taka współpraca sprzętu domowego z aplikacją stanie się za chwilę czymś całkowicie naturalnym, a nawet pożądanym.

 

Podsumowanie

stara lodówka - zdjęcie z Narodowego Archiwum CyfrowegoNowa lodówka to dziś zakup, który robimy przede wszystkim po to, aby wejść na wyższy poziom przechowywania żywności!

Wymiana lodówki, starej, ale takiej, która w naszym przekonaniu sprawnie działa, to trudna decyzja. Trzeba jednak wiedzieć, że współczesne technologie w chłodnictwie to nie są zbędne gadżety.

System No Frost zapobiegający osadzaniu się szronu nie został stworzony dla leniwych, którym nie chce się rozmrażać urządzenia, a specjalne strefy świeżości naprawdę działają. Wszystko głównie po to, żeby chronić nasze zdrowie, domowy budżet i planetę przed marnowaniem żywności.

Wspomnę na koniec jeszcze o głośności. Współczesne lodówki wolnostojące mogą mieć głośność zaledwie 29 dB, a w zabudowie 32 dB. Modele sprzed kilku lat miały standardowy poziom hałasu około 40 dB i więcej.

A jak to wygląda w Waszych kuchniach? Jak długo służą Wam obecne lodówki?

A może w Waszym domu pracuje stosunkowo nowe urządzenie i odczuliście, że wymiana lodówki miała sens?

Dajcie znać w komentarzach!

Pani AGD
Obserwuj