Od dłuższego czasu moja skrzynka pęka w szwach od pytań dotyczących tego, czy profesjonalne czyszczenie suszarki do ubrań ma sens. Wszystko przez krążące w social mediach (przede wszystkim na Instagramie i TikToku) filmy, na których widać wnętrza suszarek po kilku latach użytkowania. Obraz jest, delikatnie mówiąc, niepokojący. Kurz i kłaczki w suszarce są dosłownie wszędzie, oblepiając silnik, pompę i elektronikę.
W ślad za strachem idzie konkretne pytanie: ile to kosztuje? Analizując stawki, o których piszą w sieci zarówno użytkownicy, jak i sami specjaliści, cena czyszczenia suszarki do ubrań waha się od 450 do nawet 650 zł.
Czy suszarka do ubrań wymaga profesjonalnego czyszczenia?
Nic dziwnego, że rodzą się pytania typu: Czy moja suszarka też tak wygląda w środku? Czy wezwać profesjonalny serwis do jej dokładnego wyczyszczenia?
Dodatkowo „ci bardziej zorientowani” piszą w sieci, że z urządzeń zniknęły dodatkowe filtry, bo producenci liczą na to, że sprzęt będzie szybciej się psuł i wymagał wymiany na nowy.
Ten temat „chodzi za mną” od kilku dobrych miesięcy. Czytam i oglądam wszystko, co znajdę, rozmawiam z ekspertami. Nie znajduję dotychczas jednoznacznego stanowiska. Odpowiedzi ewoluują. Cena czyszczenia suszarki do ubrań jest wysoka.
Postanowiłam nie zwlekać i odważnie podjąć to wyzwanie. Opisuję tę sprawę w oparciu o wiedzę zdobytą podczas licznych rozmów z ekspertami, którym z tego miejsca bardzo dziękuję za merytoryczne wsparcie!
Przedstawiam Wam rzetelny obraz sytuacji na ten moment, pozostając jednocześnie w pełnej gotowości do aktualizacji moich wniosków, jeśli pojawią się nowe argumenty lub głosy, które rzucą na ten temat dodatkowe światło.
Czy suszarka pełna kłaczków z tkanin to norma, czy ekstremum?
Pierwsza i najważniejsza wiadomość, to ta, że suszarki do ubrań na filmach, które wywołują dyskusję w sieci, to zazwyczaj przypadki ekstremalne.
Większość tych nagrań opiera się na podobnym schemacie. Profesjonalista rozkręca kolejne warstwy obudowy, budując napięcie niczym w dobrym thrillerze, by na końcu pokazać nam wnętrze wypełnione kurzem. Jednak już samo otwarcie klapki, za którą jest wymiennik ciepła, daje dużo do myślenia. Wystarczy zerknąć na wymiennik, który jest bardzo mocno oblepiony brudem. Tak nie wygląda wymiennik ciepła w suszarce, która jest regularnie czyszczona i prawidłowo eksploatowana! To dla mnie pierwszy sygnał, że mamy do czynienia z urządzeniem, które było po prostu bardzo zaniedbane.
Eksperci zgodnie podkreślają, że „zawalenie” wnętrza urządzenia kłaczkami nie jest standardem przy prawidłowej eksploatacji i konserwacji urządzenia.
Większość domowych suszarek, o które dbamy zgodnie z instrukcją, wcale nie musi tak wyglądać w środku!
Skąd więc biorą się takie widoki? Przyczyn może być kilka:
Niewłaściwa eksploatacja i konserwacja
To najczęstszy powód, a prawidłowe i regularne czyszczenie suszarki do ubrań to absolutna podstawa.
Jeśli czyszczenie filtra w suszarce nie jest przeprowadzane po każdym cyklu, przepływ powietrza zostaje zaburzony. Wewnątrz bębna rośnie ciśnienie, które wpycha powietrze z kłaczkami przez najdrobniejsze nieszczelności do wnętrza obudowy.
Co gorsza, często też nieświadomie blokujemy ten przepływ! Stosujemy szkodliwe lifehacki, jak na przykład popularne w sieci rady, by wkładać do filtra płatki kosmetyczne czy mokre chusteczki nasączone zapachem. To prosty sposób na ograniczanie cyrkulacji powietrza.
Często przyczyną jest też „impregnacja” filtra chemią. Winny jest nadmiar detergentów i płynu do płukania. Środki te bardzo często stosujemy w nadmiarze, bo dozujemy „na oko” i wydaje nam się błędnie, że więcej znaczy lepiej. Nadmiar nie wypłukuje się dostatecznie z tkanin podczas prania. W cyklu suszenia część z tych środków osiada na filtrze, zatykając jego mikroskopijne pory. W efekcie filtr, nawet jeśli wygląda na czysty, bo nie ma na nim widocznego „koca” z kłaczków, przestaje prawidłowo przepuszczać powietrze, zmuszając je do szukania innego ujścia. Filtr kłaczków należy od czasu do czasu umyć pod bieżącą wodą i dobrze wysuszyć.
Bardzo intensywna eksploatacja
Przykładem może być suszarka pracująca niemal bez przerwy, obsługująca dużą rodzinę lub wykorzystywana w pensjonacie czy w pomieszczeniach wspólnych domków na wynajem.
W takich miejscach sprzęt nie ma czasu na odpoczynek (ostygnięcie między kolejnymi cyklami), a co więcej czyszczenie filtra w suszarce nie jest dokładnie robione po każdym cyklu suszenia. To przekłada się na drożność filtra i skuteczność wyłapywania zanieczyszczeń.
Usterka
Czasami przyczyną może być pęknięcie lub nieszczelność w kanale powietrznym.
Czyszczenie suszarki do ubrań – kiedy urządzenie wymaga profesjonalnego serwisu?
Czy istnieje coś takiego, jak suszarkowy „kalendarz przeglądów” jak w samochodzie? Nie do końca. Nie ma jednoznacznego sygnału, który powie nam „czas rozkręcić obudowę”.
W większości przypadków kłaczki w suszarce, nagromadzone poza układem powietrza procesowego nie będą objawiać się w żaden sposób i nie stanowią problemu.
Jedynie w ekstremalnych przypadkach może to skutkować wydłużeniem czasu suszenia (np. o 50% w stosunku do tego, jak było na początku). Pamiętajmy jednak, że dłuższy czas pracy nie jest sygnałem jednoznacznym i nie zawsze musi oznaczać potrzebę profesjonalnego czyszczenia wnętrza. Taki stan może być efektem innego rodzaju problemów, jak chociażby zabrudzenia czujników wilgotności czy usterki układu grzewczego, co wymaga zupełnie innej ścieżki serwisowej.
I tu od razu polecę inny mój artykuł 👉 Jak czyścić suszarkę?
Ważne by nie próbować rozkręcać suszarki samodzielnie! Wnętrze urządzenia kryje ostre krawędzie blach i elementy pod napięciem. To zadanie wyłącznie dla autoryzowanego serwisu. Jeśli podejrzewacie, że w środku nazbierało się zbyt dużo brudu, wezwijcie fachowca. On nie tylko wyczyści urządzenie, ale też sprawdzi i powie, czy kłaczki w suszarce to wynik usterki czy naszego zaniedbania.
Filtr gąbkowy – czy warto go dokupić na własną rękę?
Kiedyś większość suszarek miała dodatkowy filtr gąbkowy przed wymiennikiem. Dziś w wielu modelach go nie ma, co rodzi teorie z cyklu teorii spiskowych: „Zabrali filtr gąbkowy, żeby wymiennik ciepła się zapchał i suszarka popsuła!”.
To gorący temat, który budzi sporo dyskusji przede wszystkim na platformach gromadzących serwisantów i pasjonatów technologii. Na podstawie tam zebranej wiedzy, wielu użytkowników na własną rękę dokupuje i montuje takie filtry. Czy słusznie?
Eksperci ze strony producentów mówią jednym głosem: NIE RÓBCIE TEGO!
Dlaczego?
Po pierwsze, chodzi o zaburzenie przepływu. Suszarka to precyzyjnie zaprojektowany układ. Dołożenie gąbki, której tam nie przewidziano, może zadziałać jak korek. Może to znacznie ograniczyć przepływ powietrza, co pogorszy efekty suszenia, wydłuży czas cyklu i zwiększy zużycie prądu.
Po drugie, podwójne filtry w drzwiach, które niejako zastąpiły filtr gąbkowy, są tak skonstruowane, by wyłapywać zdecydowaną większość zanieczyszczeń już na samym początku ich drogi. W takim układzie system jest obliczony na swobodny przepływ powietrza bez dodatkowej gąbki, a filtry drzwiowe mają chronić układ.
Trzeba też w tym miejscu dostrzec marki, które stawiają na dodatkową barierę ochronną w postaci filtra gąbkowego. W tych konstrukcjach inżynierowie widzą sens w stosowaniu dodatkowego zabezpieczenia. Drugi filtr ma zadanie zatrzymać te drobinki, które mimo wszystko pokonały filtr drzwiowy, zapewniając sercu suszarki maksymalną izolację. Musimy jednak pamiętać, że w takich modelach cała konstrukcja jest od początku precyzyjnie zaprojektowana właśnie z uwzględnieniem tej dodatkowej warstwy ochronnej.
Każde z powyższych „wyjaśnień” ma swoje uzasadnienie technologiczne i jest „bronione” jako część precyzyjnie skalibrowanego układu. Dlatego też eksperci radzą, aby nie „poprawiać” fabryki i na własną rękę nie dokładać filtra gąbkowego tam, gdzie go nie ma.
Trzeba brać pod uwagę, że suszarka to urządzenie, w którym parametry pracy są wyliczone pod konkretną konstrukcję. Jeśli dołożymy dodatkową barierę, to stworzymy opór, którego system nie uwzględnia.
Zbyt duży opór na filtrze może sprawić, że powietrze z kłaczkami zacznie szukać „ujścia bokiem” przez nieszczelności konstrukcyjne lub uszczelki. W rezultacie możemy przyspieszyć zanieczyszczenie wnętrza, zamiast mu zapobiec.
Strona producencka zaleca skupienie się na tym, co najważniejsze, czyli na skrupulatnym dbaniu o urządzenie, zgodnie z instrukcją.
Jak pisałam na wstępie, rozmów w tym temacie przeprowadziłam naprawdę wiele.
Większość opinii, jakie uzyskałam od serwisantów, jest inna od tych ze strony producenckiej. Tu specjaliści uważają, że montaż filtra gąbkowego jest uzasadniony. Choć bez dwóch zdań wpływa on na parametry przepływu powietrza, co zwiększa zużycie energii i może wydłużać cykl suszenia, to jednocześnie stanowi dobrą barierę chroniącą wymiennik ciepła.
Podsumowanie – jak dbać, żeby nie płacić za naprawy?
Absolutnie podstawową rzeczą jest czyszczenie filtra w suszarce po KAŻDYM cyklu suszenia.
Należy też zadbać o „gniazdo” filtra i raz na jakiś czas przy użyciu odkurzacza lub wilgotnej szmatki usunąć zgromadzony tam kurz oraz wyciągnąć kłaczki, które wpadły głębiej w otwór pod filtrem lub zatrzymały się na gumowej uszczelce.
Kolejnym newralgicznym miejscem jest czyszczenie wymiennika ciepła. Należy to robić zgodnie z instrukcją obsługi, regularnie i raczej częściej niż rzadziej, szczególnie gdy mocniej eksploatujemy urządzenia lub gdy suszone tkaniny są specyficzne i zostawiają więcej zanieczyszczeń.
Obserwujmy czas suszenia. Jeśli suszarka nagle zaczyna suszyć 3 godziny zamiast 1,5 to może być sygnał, by wezwać serwis i rozważyć gruntowne, profesjonalne czyszczenie wnętrza.

Warto też pamiętać, że ważne są sprawne akcesoria. Jeśli filtr kłaczków jest przerwany, to przepuszcza zanieczyszczenia. Podobnie jest z narzędziami, jeśli czujemy, że stara szczoteczka do zębów nie radzi sobie z żeberkami wymiennika, to kupmy do tego przeznaczoną specjalistyczną szczotkę do czyszczenia. Sprawdźmy stronę producenta, to miejsce, gdzie znajdują się potrzebne informacje, a często możemy tam kupić części i akcesoria, jak na przykład na stronie z częściami zamiennymi i akcesoriami do suszarek marki Electrolux. Takie akcesoria kupimy również w sklepach internetowych dużych sieci handlowych, na przykład TUTAJ.
Dbajmy o swoje urządzenia, niech czyszczenie suszarki do ubrań będzie rutyną, a odwdzięczy się latami bezawaryjnej pracy! Jeśli weźmiemy pod uwagę, że cena czyszczenia suszarki do ubrań przez fachowca może wynieść nawet 650 zł, to każda minuta poświęcona na regularną konserwację staje się sposobem na oszczędność w domowym budżecie.
Masz suszarkę? Zauważasz problemy z kłaczkami poza filtrem? A może Twoja suszarka ma dodatkowy filtr przed wymiennikiem? Daj znać w komentarzu, jakie są Twoje doświadczenia w tym temacie!
Każda opinia jest dla mnie ważna. Twój komentarz pojawi się na blogu z niewielkim opóźnieniem, po zatwierdzeniu przez administratora. Nie ma potrzeby wysyłania go ponownie 🙂


