Thermomix TM7 vs. Thermomix TM6 – co nowego w kultowym urządzeniu?
Thermomix to urządzenie, które od lat ma w Polsce status kultowego. Premiera każdego nowego modelu jest więc sporym wydarzeniem i natychmiast rozgrzewa dyskusje.
Czy najnowszy Thermomix TM7 to rewolucja?
Od hucznej premiery minęło kilka miesięcy, ja jestem po wielu tygodniach testowania. Czas zatem przyjrzeć się faktom.
Pierwsze wrażenia, czyli design, ergonomia i kontrowersyjne pokrętło
Postawmy sprawę jasno, Thermomix TM7 to zupełnie nowy design. Choć na pierwszy rzut oka widać kontynuację charakterystycznego stylu, to zmiany są duże i od razu zauważalne.
Biel ustąpiła miejsca czerni. Dla jednych to nowoczesność dobrze dopasowana do sprzętów w kuchni i salonie, bo dziś te pomieszczenia często łączą się. Dla innych biel była lepsza.
Ja sama mam mieszane uczucia, bo lubię białe sprzęty kuchenne, mam biały piekarnik, ekspres do kawy i air fryera.
Kolor to oczywiście kwestia gustu, ale warto wiedzieć, że dostępny jest tylko jeden wariant kolorystyczny.
Nowy model ma wyraźnie smuklejszą konstrukcję, dzięki czemu zajmuje mniej cennego miejsca na blacie.
Największe wrażenie robi jednak nowy, większy, aż 10-calowy wyświetlacz. To zdecydowanie krok w stronę nowoczesności, ale jak śledzę różne opinie, to rezygnacja z pokrętła na rzecz w pełni dotykowej obsługi budzi sporo dyskusji. Główna obawa? Jak ekran będzie się zachowywał, gdy mamy mokre lub brudne ręce, co w kuchni jest normą.
Ja po testach zdecydowanie wolę rozwiązanie w pełni dotykowe. Dlaczego?
Po pierwsze, ekran jest bez porównania łatwiejszy do utrzymania w czystości niż pokrętło i przestrzeń wokół niego. Wystarczy przetarcie i gotowe.
Po drugie, i to jest odpowiedź na wspomniane obawy, ten ekran naprawdę daje radę w kuchennych warunkach.
Z moich testów wynika, że działa on bez zarzutu nawet gdy jest lekko zachlapany, oprószony mąką, czy obsługiwany mokrymi palcami. Oczywiście, warto mieć pod ręką ręcznik kuchenny dla własnego komfortu i utrzymania czystości, ale nie jest on niezbędny, by sprawnie obsługiwać urządzenie.
Czy jest ciszej?
To jedno z najczęściej zadawanych pytań i kluczowa kwestia dla wielu obecnych użytkowników, a cichsza praca, to jedna z najczęściej podkreślanych zalet nowego modelu.
Czy nowy model jest cichszy od swojego głośnego poprzednika? Odpowiedź brzmi: i tak, i nie.
Na podstawie moich testów mogę stwierdzić, że nowy model jest wyraźnie cichszy, ale na niskich i średnich obrotach, na przykład podczas gotowania zupy. Jednak przy pracy na najwyższych obrotach, głośność jest porównywalna do tej znanej z poprzednich modeli.
Nie ma tu więc rewolucji, a raczej ewolucja i poprawa komfortu przy tych czynnościach, które w mojej opinii wykonujemy najczęściej.
Co jeszcze się zmieniło?
Oprócz zmian w wyglądzie i kulturze pracy, Thermomix TM7 wprowadza kilka usprawnień, które wpływają na codzienne użytkowanie.
Bezpieczeństwo
W Thermomix TM7 naczynie miksujące jest umieszczone w izolującej, plastikowej obudowie. Dzięki temu, w przeciwieństwie do samego metalowego naczynia w starszych modelach, nie nagrzewa się, minimalizując ryzyko poparzenia. Ma to jednak swoją cenę, bo naczynie jest cięższe 🙁
Zrezygnowano też z bocznych ramion zamykających i oczywiście i dzisiejsza konstrukcja nie pozwala otworzyć pokrywy w nieodpowiednim momencie.
Pojemność
Varoma, czyli przystawka do gotowania na parze została powiększona aż o 45%.
W Thermomix TM6 jej pojemność, to 3,3 litra, a w TM7 6,8 litra. To ogromna zmiana, którą docenią większe rodzin czy osoby gotujące na raz większe porcje.
Pojemność naczynia miksującego pozostała niestety bez zmian i wynosi 2,2 litra. To zapewne wystarczające w wielu aspektach, ale pozostaje argumentem do dyskusji w przypadku porównywania do konkurencyjnych urządzeń, w których te pojemności są większe.
Nowe funkcje i tryby gotowania
W tym zakresie w TM7 wprowadzono kilka ciekawych nowości.
Nowy jest tryb „otwartego gotowania”, czyli gotowania bez pokrywy na niskich obrotach, co ułatwia dodawanie składników czy pozwala na odparowywanie dania. Ta funkcja jest możliwa tylko do 100°C i bez obracającego się noża, co ogranicza jej użyteczność, np. do szybkiego podsmażania.
Nowością jest otwarty tryb rumienienia, który teraz możemy samodzielnie ustawiać także dla warzyw i mięs.
Zdalne monitorowanie gotowania to też nowość i w praktyce oznacza, że Thermomix TM7 wysyła powiadomienia o postępach gotowania prosto na nasz smartfon. Funkcja działa przy procesach trwających powyżej trzech minut i daje ogromną swobodę, bo uwalnia nas od stania przy urządzeniu.
Cookidoo® i akcesoria – tu dzieje się dużo
Sercem urządzenia TM7 pozostaje platforma Cookidoo®.
Odnotuję przy tej okazji, że roczny abonament wzrósł do 259 zł.
Vorwerk wprowadził do Cookidoo® przepisy dostępne wyłącznie dla TM7, co w opinii części dotychczasowych użytkowników jest mało subtelnym nakłonieniem do wymiany starszego modelu na nowy.
Fajną nowością jest opcja „kliknij i ugotuj”, która polega na tym, że przeglądając w aplikacji przepisy, jednym kliknięciem mamy przepis na ekranie TM7, bez potrzeby jego ponownego wyszukiwania.
Kluczową kwestią jest kompatybilność akcesoriów, a w zasadzie jej brak. Niestety, popularna nakładka krojąca z TM6 czy stacja Thermomix Friend nie pasują do nowego modelu. Trzeba kupić nowe przeznaczone do TM7, jak na przykład nakładka krojąca 2.0 ze spiralizerem.
Dla kogo jest TM7?
Wymień TM6 na TM7, jeśli… cenisz ciche urządzenia i masz dużą rodzinę, bo powiększona Varoma realnie zmienia gotowanie, a także wówczas jeśli po prostu uwielbiasz nowinki i masz budżet, który na to pozwala.
Zostań przy TM6, jeśli… urządzenie w pełni zaspokaja Twoje potrzeby. To wciąż fantastyczny sprzęt, a różnice, choć odczuwalne, dla wielu nie będą warte ponownej, niemałej inwestycji.
Kup TM7, jeśli… to Twój pierwszy Thermomix i dopiero chcesz wejść w ten świat. To logiczny wybór, bo to najnowszy model, który będzie wspierany przez lata. Z TM7 będą też zadowolone osoby, które planowały zmianę od dawna, z dużo starszych modeli. Dla nich nich przeskok będzie gigantyczny!
Artykuł powstał w wyniku współpracy z firmą Vorwerk.
A o tym dlaczego, ja postanowiłam zamienić stary model na nowy przeczytasz w artykule 👉 Dlaczego kupiłam nowy Thermomix TM7? lub obejrzysz na moim kanale YouTube 👉 Thermomix TM7 – test i opinia | Pani AGD.
Jeśli masz pytania, wątpliwości lub doświadczenia związane z tym tematem, zostaw komentarz lub napisz do mnie. Każda opinia jest dla mnie ważna. Twój komentarz pojawi się na blogu z niewielkim opóźnieniem, po zatwierdzeniu przez administratora. Nie ma potrzeby wysyłania go ponownie 🙂


