Targi IFA 2026 BerlinTargi IFA 2026 za nami!

Zawsze we wrześniu, kiedy w Polsce startuje rok szkolny i moja domowa logistyka staje na głowie, pakuję walizkę i ruszam do Berlina. Robię tak od wielu lat. Ten wyjazd to dla mnie wyzwanie organizacyjne, kondycyjne, ale i realizacja największej pasji. Przemierzam dziesiątki kilometrów, żeby na własne oczy zobaczyć sprzęt, który być może już za chwilę trafi do naszych domów.

IFA w Berlinie to największe na świecie wydarzenie technologiczne łączące elektronikę użytkową ze sprzętem AGD. Berlińskie hale gromadzą ponad 240 000 uczestników, a swoje innowacje wystawia ponad 2 000 marek.

Tegoroczne hasło przewodnie brzmiało „Przyszłość jest teraz” i doskonale oddawało klimat wydarzenia.

Ten wyjazd to dla mnie ogromny zastrzyk energii, który ładuje mi baterie na kolejne tygodnie pracy. Cenię sobie możliwość spotkania z pasjonatami branży, wymianę spostrzeżeń i momenty, w których weryfikuję rynkowe nowości. Bywają chwile, kiedy z hal targowych wychodzę z lekkim niedosytem i poczuciem braku spektakularnych rewolucji. Kiedy jednak na spokojnie układam notatki, widzę wyraźnie, jak technologia dojrzewa, a producenci obierają konkretne kierunki.

Targi IFA to potężna wystawa wszelkiej elektroniki użytkowej. Ja trzymam się mojej domowej działki. Poniżej moje subiektywne zestawienie trendów ze świata AGD, które przykuły moją uwagę w Berlinie.

 

Pralki z kilkoma bębnami i wieże pralnicze

IFA 2026W zeszłym roku objawieniem była pralka Candy z trzema bębnami. Moje rolki w social mediach na jej temat wykręciły potężne zasięgi.

Początkowo oceniałam ten sprzęt jako ciekawostkę na europejski rynek, ale okazało się, że wzbudza zainteresowanie zakupowe, a producent jest zadowolony z wyników sprzedaży.

Konkurencja idzie za ciosem. Na IFA 2026 widziałam kolejne propozycje, w tym urządzenie od Hisense, które ma cztery bębny, a jeden z nich wyposażono w szczotki do prania butów. Czuję, że te rozwiązania jednak wejdą szerzej na europejski rynek.

Drugim trendem w pralnictwie są tak zwane wieże pralnicze, czyli urządzenia typu monoblok. To sprzęt, który łączy pralkę i suszarkę w jednej bryle.

Kto próbował obsługiwać suszarkę ustawioną na pralce w tak zwanym słupku, ten doskonale wie, że panel suszarki na samej górze potrafi być trudny w obsłudze. W wieży pralniczej sterowanie znajduje się w centralnym punkcie albo na drzwiach suszarki, co jest znacznie wygodniejsze.

Co więcej, oba moduły w takim monobloku komunikują się ze sobą. Pralka przekazuje suszarce informacje o rodzaju tkanin i przebiegu prania, co automatyzuje późniejsze suszenie odzieży.

Biorąc pod uwagę wygodę obsługi oraz oszczędność miejsca, to rozwiązanie ma ogromną szansę, aby na dobre zadomowić się w naszych łazienkach i domowych pralniach.

 

Więcej pralko-suszarek z pompą ciepła

IFA 2026 pralko-suszarka z pompą ciepła BoschSkoro jesteśmy przy praniu, to podzielę się dobrym newsem.

Półka pralko-suszarek wyposażonych w technologię pompy ciepła rośnie.

To świetna informacja dla wszystkich, którzy mają mało miejsca, a zależy im na efektywnym i bezpiecznym suszeniu.

Najprawdopodobniej jeszcze w październiku 2026 roku zobaczymy na polskim rynku takie urządzenie z logo LG, a pod koniec pierwszego kwartału 2027 roku dołączą gracze z grupy BSH, czyli marki Bosch i Siemens.

 

Sztuczna inteligencja, z którą można pogadać

Sprzęty z naklejką AI często budzą opór, a nawet frustrację. Czytam w komentarzach, że przecież pralka ma po prostu prać, a lodówka chłodzić.

Słuchajcie, czasy mocno się zmieniły! Kiedyś nasze babcie uczyły kolejne pokolenie sprawdzonego systemu prania, a potem ta wiedza naturalnie przechodziła na nas. Dzisiaj ten łańcuch po prostu przestaje działać. Nasze mamy często nie wiedzą, jak zaawansowanym sprzętem dysponujemy dzisiaj w naszych domach. Szanuję sprawdzone domowe sposoby, ale technologia mocno odjechała do przodu i po prostu warto z niej korzystać.

Na IFA 2026 wyraźnie było widać, że sztuczna inteligencja wcale nie ma robić z prania czy chłodzenia wielkiej nauki. Ona wchodzi tu w rolę podręcznego przewodnika. Świetnym ułatwieniem stają się asystenci w aplikacjach, z którymi możemy wyjaśnić wątpliwości. Dzisiaj w razie domowych dylematów nie musimy wertować internetu ani wykonywać słynnego telefonu do mamy. Możemy po prostu zapytać nasze urządzenie.

Po zarejestrowaniu sprzętu taki asystent jest ekspertem od naszego konkretnego modelu. Zna go i w razie potrzeby nauczy nas korzystania ze wszystkich możliwości.

Mamy trudną do wyprania bluzkę z mieszanego materiału z delikatną aplikacją? Pytamy asystenta, a on podpowiada bezpieczny program oraz temperaturę. Mamy porcję mięsa i chcemy ją przygotować w ciągu najbliższych dni? Aplikacja podpowie, że idealnym miejscem do jej przechowywania będzie strefa zero, a jeśli termin naszego obiadu będzie zbyt odległy, to doradzi zamrożenie.

 

Lodówki do obudowy to już poważna kategoria

Ten trend bardzo mnie cieszy, bo potwierdza to, o czym piszę od dawna.

Lodówki do obudowy (czyli te oddające ciepło dołem przez cokół) na dobre zagościły na rynku i przestały być niszą.

Na IFA 2026 widać, że producenci chcą mieć swój udział w tej kategorii. Porządkuje się nazewnictwo i nie określa się już sprzętem do obudowy urządzeń, które po prostu nie spełniają odpowiednich założeń wentylacyjnych.

Lodówek do obudowy jest i będzie coraz więcej.

Więcej o nich przeczytasz w moich wpisach:

👉 Lodówka do obudowy o głębokości 60 cm – wypełnia się luka w ofercie

👉 Lodówka do obudowy głębsza niż 60 cm

 

Szafa susząca z pompą ciepła i parą

Szafy suszące dostępne na naszym rynku to sprzęt mocno skandynawski. Do tej pory proponowała nam je marka ASKO jako urządzenia działające w oparciu o klasyczną wentylację. Taki system pozwala szafom pracować niemal bez przerwy, co w skandynawskim klimacie jest przez znaczną część roku pożądane. Skandynawowie znani są z wielu aktywności na świeżym powietrzu i to niezależnie od pogody. W ich domach suszy się więc w tego typu szafach sporo ubrań wełnianych i funkcyjnych oraz ogrzewa ubrania przed wyjściem na chłód.

Na IFA 2026 marka zaprezentowała szafę wyposażoną w pompę ciepła. Z punktu widzenia polskiego klienta to zmienia bardzo dużo. Taki sprzęt z oczywistych względów nie może chodzić non stop, ale w naszych warunkach wcale tego nie potrzebujemy. My suszymy odzież zadaniowo po powrocie z pracy, po spacerze z psem lub wracając z innej aktywności na zewnątrz. Do takich potrzeb szafa z pompą ciepła pasuje idealnie i oferuje energooszczędne działanie.

W nowej szafie zastosowano również technologię pary. To opcja, która pomaga zneutralizować zapachy z odzieży, której nie można często prać. Dotyczy to na przykład marynarek, garniturów, wełnianych płaszczy czy kurtek. Para to sposób na pozbycie się typowych zapachów restauracyjnych. Dodatkowo wygładza tkaniny. Dzięki temu możemy nasze ubrania odświeżyć przed kolejnym wyjściem.

 

Domowa pizza i slushie

IFA 2026Trudno przejść obojętnie obok ogromnego bumu na domową pizzę. Ewidentnie chcemy eksperymentować, dobierać składniki i uczyć się przygotowywania ciasta w swoich kuchniach.

Na rynku wzrasta asortyment piekarników ze specjalną funkcją pizzy, która pozwala na osiągnięcie w komorze bardzo wysokiej temperatury.

Obok nich rośnie też kategoria specjalistycznych urządzeń przenośnych do szybkiego wypieku. Pizza to jednak nie wszystko.

Na IFA 2026 rzucał się w oczy jeszcze jeden popularny ostatnio sprzęt. Mowa o domowych maszynach do robienia lodów i slushie (napoju przypominającego granitę, ale o bardziej płynnej konsystencji). Widziałam mnóstwo urządzeń do przygotowywania tego mrożonego przysmaku u różnych wystawców.

 

Polskie akcenty, design i klasa energetyczna A

Mam ogromną słabość do odwiedzania polskich marek na zagranicznych targach. W tym roku zatrzymałam się na dłużej przy stoisku MPM. Pokazali mopa z separacją na frakcję suchą i mokrą oraz bardzo ciekawe odkurzacze wodne i parowe. Kiedy te sprzęty trafią do sklepów, przyjrzę się im bliżej.

Zaskoczył mnie Hisense z fajną ofertą małego AGD, udowadniając, że podstawowy sprzęt może cieszyć oko, bo oferuje świetny design.

Nie da się nie zauważyć nacisku na energooszczędność. Coraz więcej urządzeń może pochwalić się najwyższą klasą energetyczną A. Osiągnięcie takich parametrów wymaga od inżynierów stosowania zaawansowanych rozwiązań. Robią to dobrze, co oznacza dla nas sprzęt tańszy w codziennej eksploatacji.

 

AGD, którego nie widać

Na koniec wspomnę o trendzie całkowitego ukrywania urządzeń.

Marka Miele zaprezentowała rozwiązania pozwalające na schowanie piekarnika poprzez przekręcenie go o 180 stopni. Rozumiem to. Nasze mieszkania są mniejsze, salony łączą się z kuchniami i chcemy zachować wizualny spokój przestrzeni.

Muszę jednak przyznać, że walczą tu we mnie dwa wilki. Rozumiem potrzebę spójności, ale z drugiej strony jestem ogromną pasjonatką AGD. Jeśli kupujemy sprzęt z najwyższej półki (jakim bez wątpienia jest Miele) o doskonałym wzornictwie, nie wyobrażam sobie chowania go przed światem.

Dobry sprzęt po prostu powinien cieszyć oko.

 

Na targach widziałam też sporo urządzeń prototypowych, ale w tym wpisie skupiłam się na tym, co ma szansę zagościć w naszych domach.

W kolejnych miesiącach producenci będą sukcesywnie wprowadzać te nowości do sprzedaży, a ja będę trzymać rękę na pulsie!

Pani AGD
Obserwuj