Zmywarka Whirlpool MaxiSpace to temat, o który jestem bardzo często pytana. Jeśli śledzicie moją pracę, to wiecie, że sprawdziłam w swojej kuchni i studiu dziesiątki sprzętów AGD. Nigdy jednak nie brałam na warsztat zmywarek tej marki. Cieszą się one na polskim rynku dużą popularnością i zbierają dobre noty od użytkowników. Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. Wypożyczyłam model WH8AI15AM3TUSO, a po ponad pół roku użytkowania go w moim domu powstaje właśnie ten wpis.
Kulisy testu
Z uwagi na obowiązujące zasady oznaczania chcę na początku jasno podkreślić, że ten materiał powstał z mojej inicjatywy i nie jest wpisem sponsorowanym. Jednocześnie przypomnę (co zresztą dość często powtarzam), że ewentualne zapłacenie za moją pracę przez konkretną markę nigdy nie wpływa na treść tego, co publikuję.
Oprócz tego, że otrzymałam do testów bardzo fajny model (WH8AI15AM3TUSO), marka Whirlpool zaprosiła mnie do swojego laboratorium we Wrocławiu. Mogłam tam zobaczyć, jak te zmywarki są testowane i porozmawiać z osobami odpowiedzialnymi za ich rozwój.
Widziałam między innymi, jak bada się głośność zmywarki w specjalnej komorze akustycznej, jak przeprowadzane są testy skuteczności mycia, otwierania i zamykania drzwi czy testy transportowe. Interesujące przebitki z tej wizyty znajdziecie w moim filmie na YouTube, który zamieszczam na końcu tego wpisu.
Jako ważny wyróżnik dodam też, że zmywarki Whirlpool produkowane są w Polsce (konkretnie w fabryce w Radomsku).
Zapraszam do lektury i zobaczenia, co stoi za sukcesem tych urządzeń!
Ta zmywarka jest cicha
Testowany przeze mnie model należy do najwyższej klasy energetycznej A i ma deklarowaną głośność na poziomie zaledwie 38 dB.
Ja mam kuchnię otwartą na salon i tę cichą pracę od razu doceniłam we własnym domu.
Sprzętu podczas mycia po prostu nie słychać. Całe szczęście na podłodze wyświetla się czas do końca programu, bo inaczej nie wiedziałabym, że maszyna pracuje.
Podczas wizyty w laboratorium Whirlpool dowiedziałam się, że uzyskanie tak niskiego wyniku nie sprowadza się wyłącznie do lepszej izolacji. Tu znaczenie ma również sposób rozprowadzania wody. Ramiona kierują strumienie precyzyjnie tak, aby woda trafiała przede wszystkim w naczynia, a jak najmniej uderzała o ściany komory.
Znaczenie ma również prędkość oraz sekwencja pracy ramion w poszczególnych fazach programu.
MaxiSpace i udogodnienia
Kolejna sprawa to rozmiar wnętrza.
Zmywarka MaxiSpace ma komorę wyższą w porównaniu do standardowej platformy. Inżynierowie obniżyli podzespoły znajdujące się pod komorą. Udało się więc zachować standardową wysokość samego urządzenia z zewnątrz (82 cm). Dzięki temu Whirlpool wygospodarował wewnątrz około 10 procent więcej przestrzeni.
W dolnym koszu możemy swobodnie zmieścić talerze o średnicy nawet 32 cm. To świetna wiadomość dla wszystkich domowych pizzamakerów, którzy profesjonalnie podchodzą do swoich wypieków i serwowania pizzy na płaskich talerzach w rozmiarze XXL!
Dolny kosz ma specjalną konstrukcję kółek i wyznaczony tor poruszania się. Mimo wypełnienia tego kosza talerzami, garnkami i innymi ciężkimi naczyniami, wsuwa się go i wysuwa w sposób płynny i stabilny. Wygodę tego rozwiązania docenią posiadacze naprawdę ciężkich garnków czy popularnej ceramiki z Bolesławca.
Zapełnienie dolnego kosza wysokimi talerzami pozwala nam w środkowym koszu nadal umieścić talerze o średnicy do 19 cm.
Mamy jeszcze trzeci kosz na samej górze (SpaceClean). Tu Whirlpool udowodnił, że najwyższy poziom w zmywarce nie musi służyć wyłącznie do mycia sztućców i drobnych przyborów kuchennych. Zmieścimy tam kubki, małe miseczki, a nawet szklanki o wysokości do 13 cm. Umieszczenie tam tych naczyń pozostawia nam mnóstwo miejsca w środkowym koszu. Kosz SpaceClean wyposażono w osobną dyszę myjącą.
Oprócz trzeciego poziomu producent dorzucił do zestawu jeszcze dodatkowy koszyk na sztućce.
W koszach mamy elementy składane, pozwalające na dopasowywanie przestrzeni do załadunku, a wnętrze komory jest oświetlane przez dwie diody LED.
Dysze PowerClean Pro
Na samym dole znajdziemy strefę PowerClean Pro. To system dysz na tylnej ścianie zapewniający strumień wody mocniejszy o 60 procent.
Wystarczy aktywować tę opcję na panelu sterowania, a maszyna bez problemu poradzi sobie z mocno zabrudzonymi, zaschniętymi garnkami, patelniami czy naczyniami żaroodpornymi. Wszystko umyte skutecznie, bez konieczności namaczania.
Dla mnie największą zaletą tego systemu jest mądra organizacja. Brudne naczynie nie jest układane na płasko, a stawiane pionowo i zabezpieczone specjalnymi uchwytami, dzięki czemu zajmuje mniej miejsca w koszu.
Programy

Zmywarka Whirlpool MaxiSpace WH8AI15AM3TUSO ma sporo opcji, jeśli idzie o programy zmywania. Jest ich osiem:
- Eco 50°C,
- Szybki 45°C (bez suszenia),
- Kryształy/Szkło 45°C,
- Automatyczny Intensywny 65°C,
- Automatyczny Mieszany 55°C,
- Automatyczny Szybki 50°C,
- Mycie Wstępne (bez użycia detergentu),
- Samoczyszczenie 65°C.
Ja najczęściej korzystałam z programów automatycznych, w których zmywarka wykorzystuje czujnik optyczny i wielokrotnie podczas trwania cyklu monitoruje stopień zabrudzenia. Programy automatyczne uważam za rozwiązanie bardzo praktyczne, ponieważ zdejmują z nas konieczność każdorazowego dobierania parametrów.
Do tego mamy do dyspozycji przydatne funkcje dodatkowe:


Whirlpool dopracował też do perfekcji funkcję naturalnego suszenia, czyli NaturalDry.