Po ponad pół roku testowania w moim domu dziś na warsztacie system do prasowania Laurastar Smart U.
Myślę, że sporym zaskoczeniem będzie dla wielu fakt, że to nie była miłość od pierwszego użycia. Zanim jednak przejdę do moich potknięć, zacznę od samego początku.
Jeszcze jedna rzecz. Sucha para to dla mnie ogromne odkrycie. Temat wciągnął mnie na tyle, że poprosiłam o możliwość przetestowania innych urządzeń z oferty Laurastar. Wkrótce wrócę z konkretnymi wnioskami. Z pewnością powstanie z tego kolejny wpis, dlatego zapraszam do śledzenia mojego bloga i social mediów.
Dlaczego chciałam przetestować sprzęt tej marki?
Od kiedy pamiętam, zawsze mówiono mi, że to najlepsza firma w dziedzinie pielęgnacji tkanin.
Zawsze ciekawiły mnie też marki, które specjalizują się w jednej wąskiej dziedzinie. Laurastar to szwajcarski producent, który od ponad 40 lat tworzy profesjonalne urządzenia do domowego użytku.
Po trzecie, już jako nastolatka uwielbiałam prasować. Przez moje ręce przewinęło się mnóstwo najróżniejszych urządzeń do prasowania, dlatego dobrze znam ich wady oraz zalety. Wiem, jak wielką ulgę daje sprzęt w pełni uniwersalny, bezpiecznie radzący sobie z absolutnie każdą tkaniną w naszej szafie. Przez ostatnie lata używałam generatora pary, ale nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z tak zwaną aktywną deską.
Nie byłabym sobą, gdybym nie wzięła pod lupę opatentowanej technologii suchej pary. Taka para nie tylko świetnie prasuje, ale też eliminuje z tkanin niemal sto procent wirusów, bakterii oraz roztoczy kurzu domowego. To genialne rozwiązanie, zwłaszcza że większość z nas pierze ubrania w niskich temperaturach. Traktowanie ich suchą parą sprawia, że są wyprasowane i zdezynfekowane.
Od lat jestem świadomym konsumentem. Kupuję mało ubrań, stawiam na naturalne tkaniny i wiem, że tylko ich prawidłowa pielęgnacja wydłuża ich życie. Byłam bardzo ciekawa, czy system do prasowania Laurastar Smart U poradzi sobie z absolutnie każdą rzeczą z mojej szafy. Powiedzmy sobie szczerze, to jest drogi sprzęt. W wyobraźni wielu z nas zestawiamy go z zakupem żelazka, za które dziś (nawet w nieco lepszej wersji) zapłacimy około 500 złotych. Chciałam sprawdzić w domowych warunkach, czy ta przepaść w cenie ma uzasadnienie i czy ta maszyna naprawdę pozwoli mi w prosty sposób prasować wszystko z mojej szafy.
Szwajcarski system Laurastar Smart U
Co dokładnie oferuje ten model?
Mamy tu żelazko, wbudowany generator pary oraz aktywną deskę. Wykorzystana w urządzeniu para (DMS) powstaje poprzez podwójne podgrzanie. Najpierw woda podgrzewa się w bojlerze, a następnie po raz drugi w samej stopie żelazka. Dzięki temu dostajemy w stu procentach gaz. To zapobiega powstawaniu mokrych plam na ubraniach i hamuje rozwój drobnoustrojów.
Co ciekawe, systemy tej marki od ponad 30 lat są wykorzystywane i oficjalnie rekomendowane na oddziałach położniczych w szwajcarskich szpitalach do oczyszczania ubrań noworodków (skuteczność pary potwierdza niezależne laboratorium).
Ważną sprawą jest też temperatura. Mamy tu stałą temperaturę pary sięgającą do 160 stopni. To poziom całkowicie bezpieczny zarówno dla grubego dżinsu, jak i najdelikatniejszego jedwabiu. Nie ma tu żadnego pokrętła z regulacją, ponieważ jest ono zupełnie niepotrzebne. Ryzyko przypalenia materiału nie istnieje, a urządzenie potrafi wyprasować nawet kilka grubych warstw ubrań jednocześnie.
Nadmuch, zasysanie i sucha para
Sercem systemu jest aktywna deska z wentylatorem umieszczonym pod pokrowcem.
Urządzenie oferuje funkcję nadmuchu oraz zasysania.
Nadmuch tworzy specjalną poduszkę powietrzną, która doskonale rozprostowuje delikatne tkaniny. Zasysanie z kolei stabilizuje materiał na desce. Kiedy, na przykład prasujemy krawędzie męskiej koszuli, możemy ułożyć ją na samym brzegu i nie spadnie ona na podłogę.
Siłę nadmuchu i zasysania możemy w łatwy sposób zmieniać specjalnym przyciskiem.
Ogromną wygodę zapewnia też technologia SenSteam. Para uwalnia się z żelazka automatycznie tylko wtedy, kiedy poruszamy urządzeniem. Nie musimy wciskać żadnego przycisku na rączce, co między innymi ogranicza zużycie wody. System korzysta z pary pulsacyjnej, czyli dawkuje ją precyzyjnie w krótkich porcjach.
Samo żelazko ma aktywną stopę 3D. Wykonano ją z aluminium, ponieważ ten materiał bardzo dobrze przewodzi ciepło i daje gładki poślizg. Specjalna konstrukcja stopy idealnie rozprowadza parę po tkaninie, dzięki czemu rozprostowujemy tkaninę dosłownie w kilku prostych ruchach.
Detale, akcesoria i aplikacja mobilna
W codziennej obsłudze przydają się praktyczne detale konstrukcyjne.
Maszyna nagrzewa się w niespełna trzy minuty i jest natychmiast gotowa do działania.
Deska ma regulowaną wysokość, a jej szeroka powierzchnia połączona z wąską końcówką pozwala na sprawne ułożenie każdego rodzaju odzieży.
Znajdziemy tu wyciągany pojemnik na wodę ze specjalnym filtrem oraz kółka pomagające w transporcie całej stacji w inne miejsce.
Samo żelazko ma świetnie wyprofilowaną rączkę. Sprawdza się do wygodnego wygładzania na płasko oraz do odświeżania ubrań w pionie (na wieszaku). Po skończonym prasowaniu docenimy automatyczne zwijanie przewodu oraz bezpieczny schowek na urządzenie. Jest on całkowicie odporny na wysokie temperatury, dzięki czemu możemy odłożyć tam żelazko tuż po wyłączeniu, bez czekania na jego ostygnięcie.
Gdy zrobimy sobie przerwę i zapomnimy o włączonym zasilaniu, sprzęt po dziesięciu minutach bezczynności wyłączy się sam.
Ważnym dodatkiem jest specjalna nakładka ochronna na stopę żelazka (znajdziecie ją w zestawie). Należy jej używać do prasowania czarnych koszul (aby zapobiec ich wyświeceniu) oraz odzieży z nadrukami czy naszywkami.
Model Smart U łączy się również z aplikacją mobilną w telefonie. To bardzo przydatny asystent, który uczy technik prasowania i prowadzi krok po kroku, tłumacząc zasady pielęgnacji konkretnych tkanin.
Cenę sprawdzisz 👉 TUTAJ.

Dlaczego to nie była miłość od razu?
Teraz czas na powód moich początkowych problemów z tym sprzętem. Wszystko wynikało z moich przyzwyczajeń. Korzystałam z tej maszyny dokładnie tak samo, jak ze starego generatora i zwykłej deski.
Obawiałam się włączyć maksymalny poziom poduszki powietrznej, więc używałam nadmuchu na najniższych obrotach. Co najważniejsze jednak, prasowałam starym sposobem, wykonując żelazkiem głównie krótkie ruchy na boki. Nie chciałam też korzystać z inteligentnych funkcji i automatycznego dozowania pary (uznałam, że sama wiem najlepiej, bo przecież jestem świetna w prasowaniu). W efekcie tworzyłam na ubraniach jeszcze więcej zagnieceń i kilka razy się poparzyłam.
Zaczęłam kręcić nosem i po wymianie kilkunastu wiadomości z marką, punktem zwrotnym okazała się rozmowa z promotorką marki. To ona wytłumaczyła mi, żebym przestała bać się maksymalnego nadmuchu, bo to on robi tu tak zwaną robotę. Pokazała mi też, jak należy poprawnie prowadzić żelazko.
W tym systemie ruchy wykonujemy do przodu (wtedy para rozprostowuje włókna), a wycofując żelazko (ruch do tyłu) utrwalamy wygładzony materiał. Krótkie ruchy na boki kompletnie się tu nie sprawdzają. Zaakceptowałam też wreszcie technologię SenSteam, która uwalnia parę szybciej i precyzyjniej ode mnie. Kiedy tylko przestałam robić po swojemu, okazało się, że ten system prasuje po prostu genialnie.
Trzeba sobie uświadomić, że sposób, w jaki na co dzień prasujemy, szczególnie gdy robimy to często, to potężny nawyk. Powtarzamy te same ruchy od lat i nie jest proste odwrócenie takiej pamięci mięśniowej. Z założenia traktujemy urządzenie do prasowania jako narzędzie do podstawowej czynności, dlatego pewnie wielu z nas nie wgłębi się w instrukcję obsługi. Tymczasem w tym systemie panują inne reguły gry, a moje początkowe potknięcia wynikały z przyzwyczajeń silniejszych ode mnie. Nowe technologie wymagają od nas odrobiny chęci do nauki. Jeśli zignorujecie zasady działania tej maszyny, możecie poczuć ogromny zawód.
Czy warto wydać tysiące na ten sprzęt?
Na koniec będzie o cenie. 👉 Laurastar Smart U to najwyższa półka cenowa. Oczywiście w ofercie marki znajdziemy też podstawowe systemy z deską startujące od znacznie niższej kwoty, a także klasyczne (bardziej kompaktowe) generatory pary oraz higieniczne parownice do ubrań. Te ostatnie świetnie sprawdzają się do odświeżania marynarek, nadawania objętości swetrom wyciągniętym z worków próżniowych czy dezynfekcji domowych kanap. To świetne urządzenia, które również testuję i moja opinia na ich temat pojawi się i na blogu i w moich social mediach.
Po kilku miesiącach testów widzę wyraźnie, do kogo skierowany jest ten najdroższy sprzęt. To maszyna dla wymagających, którzy szukają czegoś więcej niż zwykłego żelazka. Zyskujemy świetny efekt prasowania, opcję odświeżania ubrań bez prania i szybką higienizację bez użycia chemii.
📌 Warto wiedzieć przed zakupem
Zanim włożycie ten drogi sprzęt do koszyka, pamiętajcie o kilku kwestiach. Nowe technologie wymagają od nas odrobiny chęci do nauki. Jeśli zignorujecie zasady działania tej maszyny, z dużym prawdopodobieństwem poczujecie ogromny zawód, dlatego:
- Korzystajcie z prezentacji na żywo. W dużych sieciach handlowych znajdziecie strefy Laurastar. Bywają tam przedstawiciele marki lub przeszkoleni pracownicy, którzy na żywo tłumaczą zasady działania aktywnej deski i korygują ruchy. Warto z tego skorzystać.
- Oglądajcie materiały w sieci. Jeśli brakuje Wam czasu na wizytę w sklepie, gorąco polecam Wam mój film na YouTubie (znajdziecie go na końcu tego wpisu), w którym szczegółowo opowiadam o obsłudze tego urządzenia. Posiłkujcie się też oficjalną stroną producenta oraz aplikacją mobilną. Stanowią bardzo dobrą pomoc (zwłaszcza że większość z nas i tak nie czyta papierowych instrukcji). Brak świadomości, jak inaczej postępować z tym sprzętem, gwarantuje frustrację po zakupie.
- Naprawialność przez dekadę. Producent zapewnia możliwość naprawy sprzętu i dostępność części zamiennych przez minimum 10 lat od momentu zakończenia produkcji danego modelu. Nie jest to standardowa gwarancja, lecz pewność, że po latach nie zostaniecie z nienaprawialnym problemem.
- Sprawdźcie inne warianty. System do prasowania Laurastar to nie tylko testowany przeze mnie model Laurastar Smart U. Jeśli macie inne potrzeby lub zakładacie mniejszy budżet, w ofercie znajdziecie szeroki wybór urządzeń.

Wersja filmowa
Spis treści:
- 00:00 Dlaczego chciałam przetestować system do prasowania Laurastar?
- 02:25 Co to jest aktywna deska?
- 03:30 Technologia Sensteam i Para pulsacyjna w Laurastar
- 04:50 Aplikacja Laurastar
- 05:25 Co to jest ultradelikatna para DMS
- 07:35 Błędne korzystanie z systemu prasowania Laurastar
- 09:45 Cena Laurastar
- 10:15 Generator pary Laurastar
- 10:35 Higieniczne parownice Laurastar
- 11:15 Podsumowanie
- System do prasowania Laurastar Smart U | Test i opinia - 15/10/2026
- Czajnik bez plastiku | Porady i przegląd rynku 2026 - 11/10/2026
- Nietypowe zmywarki, o których warto wiedzieć - 09/10/2026


